Rowerowa rutyna kończy się tam, gdzie przepisy nie wybaczają

Rowerowa rutyna kończy się tam, gdzie przepisy nie wybaczają

Cieplejsze dni wyciągają rowery na ulice, ale jeden niesprawny hamulec, telefon w ręku albo wjazd przez pasy mogą od razu zepsuć spokojną jazdę. Przepisy wyraźnie pokazują, gdzie rowerzysta może jechać, a gdzie musi zejść z jednośladu i prowadzić go pieszo.

Pierwszy sprawdzian zaczyna się jeszcze przed wyjazdem. Rower powinien być sprawny technicznie, a więc mieć skontrolowane hamulce, przerzutki i ogumienie. Jednoślad ma być zbudowany i wyposażony tak, by nie zagrażał rowerzyście ani innym osobom i nie zakłócał porządku na drodze.

Na bezpieczeństwo wpływa też pora dnia, pogoda i znajomość przepisów. Przepisy prawa o ruchu drogowym jasno wskazują, czego kierującemu rowerem robić nie wolno. Nie może jechać po jezdni obok innego uczestnika ruchu, z wyjątkiem sytuacji, gdy jedzie obok innego roweru lub motoroweru i nie utrudnia to ruchu. Zakazana jest jazda bez co najmniej jednej ręki na kierownicy i nóg na pedałach lub podnóżkach, czepianie się pojazdów, prowadzenie po alkoholu lub po środku działającym podobnie do alkoholu, a także korzystanie z telefonu wymagającego trzymania słuchawki albo mikrofonu w ręku.

Chodnik nie jest dla rowerzysty miejscem domyślnym. Może z niego korzystać tylko w kilku sytuacjach - gdy opiekuje się osobą do 10. roku życia jadącą na rowerze, gdy szerokość chodnika przy drodze z dopuszczalną prędkością powyżej 50 km/h wynosi co najmniej 2 metry i nie ma tam wydzielonej drogi ani pasa dla rowerów, albo gdy warunki pogodowe zagrażają bezpieczeństwu na jezdni. Chodzi o śnieg, silny wiatr, ulewę, gołoledź czy gęstą mgłę. Wtedy rowerzysta musi jechać z prędkością zbliżoną do pieszego, zachować szczególną ostrożność i ustępować pierwszeństwa pieszym.

Przy dzieciach przepisy są jeszcze bardziej precyzyjne. Dzieci poniżej 10. roku życia mogą poruszać się na rowerze tylko pod opieką osoby dorosłej. Dziecko do 7 lat można przewozić na dodatkowym siodełku zapewniającym bezpieczną jazdę albo w przyczepie rowerowej. Takie dziecko może przewozić wyłącznie osoba, która ukończyła 17 lat.

Największy błąd pojawia się często przy przejściu dla pieszych. Rowerzysta nie może przejeżdżać rowerem przez tzw. “zebrę”. Przed przejściem musi zsiąść z roweru i przeprowadzić go na drugą stronę. Jezdnię jednośladem wolno przekraczać tylko przez przejazd dla rowerów. Zakazane jest też wyprzedzanie na przejściu dla pieszych i bezpośrednio przed nim, omijanie pojazdu, który zatrzymał się, by ustąpić pieszemu, oraz jazda wzdłuż po przejściu.

Podczas wycieczki dwóch rowerzystów może jechać obok siebie, jeśli nie powoduje to zagrożenia. Grupa może stworzyć kolumnę rowerową, ale taka kolumna może liczyć najwyżej 15 rowerów. Jeśli grupa jest większa, między kolumnami trzeba zostawić 200 metrów odstępu. Przy wyprzedzaniu trzeba zachować bezpieczny odstęp, a przy rowerze lub kolumnie pieszych nie może on być mniejszy niż 1 metr.

Najbardziej zdradliwa jest zwykła codzienność. Na rowerze jedna chwila rozkojarzenia wystarcza, by spokojny przejazd zamienił się w problem na drodze - i właśnie dlatego te proste zasady robią tak dużą różnicę.

na podstawie: Straż Miejska w Grudziądzu.