[PIŁKA NOŻNA] Sandecja Nowy Sącz – Olimpia Grudziądz 1:3 w Betclic 2. lidze – goście rozstrzygnęli wszystko przed przerwą

[PIŁKA NOŻNA] Sandecja Nowy Sącz – Olimpia Grudziądz 1:3 w Betclic 2. lidze – goście rozstrzygnęli wszystko przed przerwą

Olimpia Grudziądz wygrała w Nowym Sączu 3:1 z Sandecją Nowy Sącz, a wynik 1:3 był w praktyce przesądzony już do przerwy. Dla kibiców z Grudziądza to była niedziela z gatunku tych, które pamięta się długo – goście pokazali skuteczność, zagrali bez kompleksów i wywieźli z trudnego terenu bardzo cenne trzy punkty.

Spotkanie 32. kolejki Betclic 2. ligi miało przy tym wyraźną stawkę. Sandecja przystępowała do meczu z 7. miejsca i 49 punktami, Olimpia była trzecia z dorobkiem 60 oczek. W praktyce oznaczało to, że dla obu ekip każdy błąd mógł mieć swoje konsekwencje, a dla gospodarzy porażka mocno skomplikowała walkę o baraże. Na trybunach stadionu im. Ojca Władysława Augustynka pojawiło się ponad 7500 kibiców, więc oprawa była naprawdę mocna, a sam mecz można było oglądać także w TVP Sport.

Olimpia uderzyła szybko i bezlitośnie

Już w 7. minucie goście dali sygnał, że przyjechali po pełną pulę. M. Pawlowski otworzył wynik i ustawił mecz pod Olimpię. Sandecja próbowała odpowiadać, ale zamiast odrabiania strat przyszły kolejne ciosy. W 37. minucie trafił D. Frelek, a sześć minut później T. Kaczmarek podwyższył na 3:0.

To był moment, w którym na stadionie w Nowym Sączu zrobiło się naprawdę ciężko. Gospodarze grali nerwowo, co potwierdzały też kartki: w pierwszej połowie napomnienia zobaczyli T. Kolbon, K. Ogorzaly i B. Kasprzak, a po przerwie A. Brenkus oraz K. Smajdor. Olimpia z kolei nie musiała już forsować tempa, bo zrobiła to, co najważniejsze – zamknęła mecz jeszcze przed zmianą stron.

Sandecja próbowała wrócić, ale było już za późno

Po przerwie Sandecja ruszyła z większą determinacją, jednak goście kontrolowali wydarzenia i nie pozwalali gospodarzom złapać oddechu. W 50. minucie Olimpia mogła nawet podkręcić wynik, ale O. Sewerzynski nie wykorzystał rzutu karnego. To był jedyny moment, który mógł jeszcze odrobinę podnieść temperaturę spotkania.

Gospodarze odpowiedzieli dopiero w 88. minucie, kiedy D. Pietraszkiewicz zmniejszył rozmiary porażki. Na zmianę obrazu meczu było jednak zdecydowanie za późno. Dla Sandecji to bolesny wieczór, bo strata punktów w takim starciu kosztuje dużo w tabeli, a marzenia o barażach stają się przez to wyraźnie bardziej kruche.

Olimpia mogła wracać do Grudziądza z poczuciem dobrze wykonanej pracy. Wygrana na wyjeździe, i to w tak przekonującym stylu, tylko potwierdza, że zespół z czołówki ligi potrafi wykorzystać moment słabości rywala bez zbędnej litości.

Sandecja Nowy SączStatystykaOlimpia Grudziądz
1Gole3