[PIŁKA NOŻNA] Betclic 2. liga – Olimpia Grudziądz – Sandecja Nowy Sącz 1:2. Gorzki finał półfinału baraży w Grudziądzu

[PIŁKA NOŻNA] Betclic 2. liga – Olimpia Grudziądz – Sandecja Nowy Sącz 1:2. Gorzki finał półfinału baraży w Grudziądzu

Grudziądz liczył we wtorkowe popołudnie na udany półfinał baraży, ale skończyło się rozczarowaniem. Olimpia przegrała u siebie z Sandecją Nowy Sącz 1:2, choć do 60. minuty mecz był zamknięty i trzymał w napięciu. Najpierw trafił T. Kolbon, potem odpowiedział D. Frelek, a w 90. minucie wszystko rozstrzygnął W. Pleśnierowicz.

Bezbramkowa pierwsza połowa, czyli dużo ostrożności i mało miejsca

Pierwsze 45 minut nie przyniosło bramek, ale trudno było mówić o nudzie. To był raczej mecz cierpliwości, grania na błędzie i szukania jednego otwarcia, które mogłoby przechylić szalę. Olimpia, która przed tym spotkaniem była wyżej w tabeli i miała za sobą solidną serię wyników, nie dostała jednak od Sandecji niczego za darmo.

Po przerwie Artur Kosznicki zdecydował się na pierwszą korektę, wpuszczając T. Kaczmarka za R. Kobryna. Później gospodarze jeszcze mocniej ruszyli z ławki rezerwowych, bo w 63. minucie na boisku pojawili się L. Moneta, K. Fietz i M. Pawlowski, a zeszli A. Siemaszko, K. Cichon i M. Mas. To był moment, w którym Olimpia wyraźnie szukała świeżości i nowego impulsu.

Gdy padły bramki, napięcie tylko wzrosło

Przełom przyszedł w 60. minucie, kiedy Sandecja objęła prowadzenie po trafieniu T. Kolbona. Stadion w Grudziądzu na moment ucichł, ale odpowiedź gospodarzy była szybka i konkretna. W 69. minucie D. Frelek doprowadził do wyrównania i wydawało się, że końcówka może jeszcze bardziej się otworzyć.

Na boisku zrobiło się nerwowo. W 71. minucie żółtą kartkę zobaczył O. Sewerzynski, a niedługo później goście też dokonywali ruchów z ławki, reagując na rozwój wydarzeń. Sandecja wprowadzała kolejnych zawodników, by utrzymać energię i nie pozwolić Olimpii przejąć pełnej kontroli nad końcówką.

I właśnie wtedy, gdy coraz więcej wskazywało na to, że gospodarze mogą jeszcze coś ugrać, padł cios decydujący. W 90. minucie W. Pleśnierowicz trafił na 2:1 dla Sandecji i przesądził o awansie gości do kolejnej fazy baraży. Dla Olimpii to bolesny finał meczu, który długo był pod kontrolą emocji, ale nie przyniósł upragnionego happy endu.

W samej końcówce sędzia sięgnął jeszcze po kartki dla T. Kolbona i O. Sewerzyńskiego, co tylko dołożyło napięcia do już i tak gorącej atmosfery. Grudziądz może czuć niedosyt, bo przy takim przebiegu spotkania wszystko wisiało na cienkiej linii. Tym razem jednak to Sandecja okazała się skuteczniejsza wtedy, gdy liczyło się to najbardziej.

Olimpia GrudziądzStatystykaSandecja Nowy Sącz
1Gole2