Sploty – wystawa o stracie, pamięci i powięzi między brzegami

2 min czytania
Sploty – wystawa o stracie, pamięci i powięzi między brzegami

Wernisaż w Grudziądzu zamienił galerię w przestrzeń spotkania dwóch krajobrazów i kilku osobistych opowieści. W powietrzu mieszała się nuta irlandzkich klifów z surową materią rdzy i fotografią, a między obrazami pojawiał się temat bliskości i uzdrowienia. To wydarzenie, które łączyło osobiste żałoby z potrzebą bycia razem, odbyło się w miejskim centrum kultury.

  • W Grudziądzu obrazy i fotografie splatają mosty z Dublinem i klifami Bray–Greystones
  • Galeria Akcent jako przestrzeń, w której elementy codzienności stają się mapą pamięci

W Grudziądzu obrazy i fotografie splatają mosty z Dublinem i klifami Bray–Greystones

Podczas otwarcia w Galerii Akcent zaprezentowano prace trójki twórców: Ewy Grzeszczuk, Renaty Ledzińskiej i Pawła Jasińskiego. Organizatorzy podkreślali, że wystawa powstała na styku dwóch światów – polskiego Grudziądza i irlandzkiego Dublina – i w dużej mierze zrodziła się z osobistych doświadczeń straty. Najważniejsze informacje o wernisażu:

  • Data: 12 marca
  • Godzina: 18.00
  • Miejsce: Galeria Akcent
  • Wstęp: wolny

Tematy przewodnie w pracach odwoływały się do pojęcia powięzi – biologicznej sieci spajającej ciało – która tu funkcjonuje jako metafora więzi międzyludzkich i procesu leczenia po stratach. Wystawa składała się z zestawu obrazów i fotografii, w których widoczna była próba przekształcenia bólu w nową tkankę artystyczną.

Galeria Akcent jako przestrzeń, w której elementy codzienności stają się mapą pamięci

W pracach Renaty Ledzińskiej sztuka pełniła funkcję narzędzia introspekcji i relacji z drugim człowiekiem, pozwalając na przetworzenie trudnych doświadczeń w obraz. Paweł Jasiński wykorzystał motyw czapli jako cichego łącznika między miejscami – jego ptak, powstały na podstawie fotografii Ewy Grzeszczuk, wędrował od dublińskiego nabrzeża przez Małpią Wyspę w Gródku nad Dunajcem aż po Grudziądz, spinając różne pejzaże w jedną opowieść. Fotografie Ewy Grzeszczuk akcentowały przemijanie przez ukazanie przedmiotów dotkniętych rdzą – śladów czasu, które przypominają o bliznach w ludzkiej pamięci.

Wystawa została zapowiedziana i przygotowana przy współpracy Centrum Kultury Teatr, które udostępniło przestrzeń i opiekę kuratorską. Forma ekspozycji stawiała na wymianę emocji i spotkanie publiczności z twórcami, a prostota aranżacji podkreślała intymny charakter prac.

Mieszkańcom może szczególnie przemówić połączenie lokalnych odniesień z doświadczeniami zagranicznymi – widoków Dublina obok miejsc znanych z regionu oraz motywów związanych z utratą i odradzaniem. Osoby zainteresowane fotografią, malarstwem i tematami terapii przez sztukę znajdą tu zarówno estetyczne, jak i refleksyjne powody do odwiedzin. Jeśli ktoś wybiera się do galerii po raz pierwszy, warto pamiętać o tym, że ekspozycja stawia na ciszę i uważne oglądanie – prace odwołują się do detalu i powolnego rozczytywania znaczeń.

na podstawie: Urząd Miejski w Grudziądzu.

Autor: krystian