Na PGE Narodowym padła wizja największej armii w Europie

Na PGE Narodowym padła wizja największej armii w Europie

FOT. Straż Pożarna w Grudziądzu

Na stadionie PGE Narodowym w Warszawie minister obrony narodowej przedstawił plan, który ma opierać bezpieczeństwo państwa na trzech filarach: silnym społeczeństwie, silnej armii i silnych sojuszach. W trakcie konferencji Defence24 Days padły też konkretne liczby - 500 tysięcy żołnierzy, 200 miliardów złotych na obronność i mocny zwrot w stronę dronów, sztucznej inteligencji oraz systemów antydronowych.

Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz mówił podczas konferencji branży obronnej, że bezpieczeństwo nie zaczyna się wyłącznie w koszarach. W jego ocenie każdy obywatel ma udział w budowaniu odporności państwa, a doświadczenia z wojny w Ukrainie pokazują, jak bardzo zmienił się charakter współczesnego pola walki.

  • Wszystko zaczyna się od nas samych. Nie ma bezpiecznej Polski bez ludzi, którzy są w to zaangażowani. Każdy obywatel, każdy z nas, jest powołany do dbania o bezpieczeństwo.

Szef MON podkreślał, że nowoczesne wojsko nie może opierać się tylko na jednym typie uzbrojenia. Mówił o potrzebie łączenia dronów, sztucznej inteligencji, klasycznego sprzętu pancernego i artyleryjskiego, obrony powietrznej oraz środków antydronowych. Jak zaznaczył, armia musi zachować pełne zdolności w domenie lądowej, powietrznej, morskiej i cybernetycznej.

  • Nie da się zbudować armii wyłącznie dronowej. Bez czołgów, armatohaubic, tradycyjnego sprzętu, wozów dowodzenia i systemów łączności - to niemożliwe.

Podczas Defence24 Days padła też zapowiedź dalszej rozbudowy sił zbrojnych. Minister mówił o celu strategicznym, jakim ma być armia licząca 500 tysięcy żołnierzy, w tym 300 tysięcy zawodowych i 200 tysięcy rezerwy wysokiej gotowości. Wskazał również, że budżet na obronność sięga dziś 200 miliardów złotych. Najbliższe miesiące mają się koncentrować na trzech kierunkach - dronach i systemach antydronowych, sztucznej inteligencji oraz rozpoznaniu satelitarnym, a także pociskach dalekiego, precyzyjnego zasięgu.

W relacji MON ważne miejsce zajęły także nowe formy zaangażowania, w tym Legion Medyczny i Cyber Legion. Resort przekazał, że do programu medycznego wpłynęły setki zgłoszeń w ciągu kilku tygodni, a tysiące specjalistów IT wspiera bezpieczeństwo cyberprzestrzeni. Wspomniano również o Dowództwie Transformacji i Szkolenia SZ, które ma odpowiadać za wdrażanie nowego sprzętu i przygotowanie kadr.

  • Nie każdy musi zakładać mundur - ale już dziś tysiące specjalistów IT wspiera bezpieczeństwo naszej cyberprzestrzeni, a do Legionu Medycznego napłynęły setki zgłoszeń w ciągu kilku tygodni od uruchomienia programu.

W dalszej części wystąpienia minister odniósł się do roli przemysłu zbrojeniowego. Mówił o potrzebie szybszej produkcji, większej niezależności i lokowania części wytwarzania w Europie. Zwrócił też uwagę na znaczenie transferu technologii, szczególnie w obszarze obrony powietrznej, oraz na konieczność finansowania obronności nie tylko pożyczkami, ale także grantami.

  • Reagować zawczasu, a nie po fakcie.

Na konferencji nie zabrakło również wątków regionalnych. Szef MON wziął udział w otwarciu pawilonu słowackiego, a później uczestniczył w panelu poświęconym państwom północno-wschodniej flanki NATO. W dyskusji obok Polski pojawili się ministrowie obrony Słowacji, Łotwy i Estonii. Program dnia obejmował też spotkania bilateralne oraz otwarcie wystawy Sił Zbrojnych RP i Polskiego Przemysłu Obronnego.

To był sygnał wysłany bardzo jasno - MON chce pokazać nie tylko polityczną wizję, ale też liczby, tempo i skalę planów. Najmocniej wybrzmiało jedno: bez technologii, produkcji i sprawnego zaplecza Europa może przegapić moment, w którym bezpieczeństwo trzeba budować szybciej niż kiedykolwiek wcześniej.

na podstawie: Straż Pożarna w Grudziądzu.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Straż Pożarna w Grudziądzu). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.