Niewinne żarty w sieci mogą skończyć się odpowiedzialnością nawet dla nieletnich

1 min czytania
Niewinne żarty w sieci mogą skończyć się odpowiedzialnością nawet dla nieletnich

W III Liceum Ogólnokształcącym przy ul. Legionów strażniczka mówiła uczniom o cyberprzemocy i zagrożeniach w sieci. Podczas spotkania padły proste zasady bezpieczeństwa, ale też ostrzeżenie, że internetowe żarty potrafią szybko przerodzić się w realną krzywdę. Młodzież usłyszała również, że za agresję elektroniczną można ponieść odpowiedzialność prawną, także jako osoba niepełnoletnia.

Na zaproszenie przedstawicieli szkoły spotkanie poświęcono temu, co w sieci dzieje się najszybciej i najgroźniej - kompromitującym filmikom, zdjęciom, komentarzom oraz agresji elektronicznej, nad którą trudno później zapanować. Strażniczka tłumaczyła, że nawet „niewinne żarty” mogą wyrządzić komuś krzywdę, a raz rozpowszechnione materiały bardzo szybko trafiają do kolejnych osób.

Uczniowie usłyszeli też konkretne wskazówki dotyczące bezpieczeństwa. Padło ostrzeżenie, by nie przekazywać danych osobowych nieznajomym, pilnować prywatności w mediach społecznościowych i reagować, gdy pojawia się przemoc w internecie. Osoby pokrzywdzone mają szukać wsparcia u rodziców, opiekunów, wychowawców albo pedagoga.

Strażniczka zwróciła uwagę, że odpowiedzialność za takie zachowania nie kończy się na szkolnej rozmowie. Jak wynika z przekazu podczas spotkania, osoby dopuszczające się agresywnych działań w sieci mogą ponieść konsekwencje prawne, a dotyczy to również niepełnoletnich. Młodzież była zaangażowana w rozmowę, zadawała pytania i dzieliła się własnymi doświadczeniami z wirtualnego świata.

To spotkanie pokazuje, jak cienka jest granica między internetowym żartem a problemem, który potrafi uderzyć szybko, szeroko i bez ostrzeżenia.

na podstawie: SM Grudziądz.

Autor: krystian